Blue Monday – czy naprawdę istnieje?

Z pewnością większość osób choć raz usłyszała to określenie, bo o Blue Monday co roku mówi się w radio, telewizji, jak i czyta się o nim w prasie. Może się wydawać, że coś musi być na rzeczy, skoro tak dużo uwagi poświęca się temu dniu w roku. Tylko czy na pewno? Sprawdźmy!

Blue Monday – co to?

Najbardziej depresyjny dzień roku – tak najczęściej opisuje się Blue Monday, który przypada na trzeci poniedziałek stycznia. Na pozór wszystko wygląda „naukowo” – wzór, który uwzględnia długość dnia, poziom nasłonecznienia oraz kilka innych czynników (psychologicznych i ekonomicznych), ma określać ten dzień roku, w którym czujemy się najgorzej. W praktyce jednak sprawa wygląda zgoła inaczej.

Twórca wzoru – jednocześnie osoba, która kilka lat temu rozpoczęła kampanię obalającą ten termin – przygotował go na zlecenie biura podróży. Z założenia miał wskazywać najlepszy dzień na rezerwację wycieczki. Jednak sprawy wymknęły się spod kontroli i na przestrzeni lat zyskał on sławę jako wzór na najbardziej depresyjny dzień roku, czyli właśnie Blue Monday.

blue monday najbardziej depresyjny dzień roku

Wzór ma jednak więcej wspólnego z marketingiem niż nauką, ponieważ zastosowane w nim zmienne są tak naprawdę trudne do zmierzenia. Sam autor, Cliff Arnall, nie określa go mianem naukowego i przyznaje, że wzór nie miał podstaw metodologicznych. Z założenia był formą reklamy, a jego popularność zaskoczyła samego twórcę.

Samospełniająca się przepowiednia

Jak już wiadomo, Blue Monday nie ma naukowych podstaw. Co jednak z tymi wszystkimi osobami, które wskazują na rzeczywiste pogorszenie samopoczucia w tym dniu? Wiele wspólnego może mieć z tym tzw. samospełniająca się przepowiednia. Słysząc o najbardziej depresyjnym dniu w roku „nakręcamy się” na zły nastrój, wierząc w to, że rzeczywiście tak jest. Tym samym kierujemy uwagę ku negatywnym wydarzeniom. Dodatkowo czynnikiem pogłębiającym to uczucie może być powrót do pracy po weekendzie – dla wielu osób poniedziałki same w sobie są trudne, bez względu na to, kiedy one przypadają.

Problemem związanym z Blue Monday, na który zwracają uwagę eksperci, jest trywializacja depresji i poniekąd wiązanie jej z jednodniowym smutkiem. To zdecydowanie nie ułatwia budowania w społeczeństwie świadomości, z czym tak naprawdę wiąże się tą chorobą. Nie uleczą jej rady typu „Uśmiechnij się”, „Idź pobiegaj”, „Zjedz czekoladę”. Spłycanie rangi problemu jest o tyle niebezpieczne, że na depresję choruje bardzo wiele osób i wszystko wskazuje na to, że będzie tych osób coraz więcej.

blue monday depresja

Porozmawiajmy o depresji

Na całym świecie około 350 milionów ludzi choruje na depresję. W samej Polsce jest tych chorych około 4 milionów, choć statystyki mogą być niedoszacowane. Prawdopodobnie do 2030 roku depresja będzie najczęściej diagnozowaną jednostką chorobową na całym świecie.

Depresja jest chorobą demokratyczną, która może dotknąć każdego. Najczęściej diagnozowana jest między drugą a czwartą dekadą życia, ale mogą na nią chorować dzieci, nastolatkowie, osoby dorosłe i starsze. Sporym problemem jest depresja u nastolatków – często „niewidzialna”, bo jej symptomy przypisywane są wiekowi dojrzewania i zmian wynikających z tego etapu. Depresja nie jest chwilowym smutkiem czy pogorszeniem nastroju, ale chorobą obniżającą jakość życia chorego, czasem nawet uniemożliwiającą mu codzienne funkcjonowanie. Ciężka depresja, w której chory może nie widzieć innego sposobu uniknięcia dalszego cierpienia, może kończyć się samobójstwem.

Objawy depresji

Zgodnie z klasyfikacją ICD-10 depresja zalicza się do zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Depresja może mieć różne nasilenie, a także wiązać się z konkretnymi wydarzeniami, stąd np. wyróżniamy depresję poporodową.

Objawy fizyczne depresji:

  • niski poziom energii, ciągłe zmęczenie
  • bóle głowy, brzucha, nerwobóle
  • problemy ze snem (trudności w zasypianiu/nadmierna senność/zbyt wczesne budzenie się)
  • zmiany apetytu (brak zainteresowania jedzeniem lub nadmierna konsumpcja)
  • odczucie wewnętrznego napięcia, które może uwidaczniać się także poprzez nadmierne napięcie w różnych partiach ciała, np. w okolicach pleców, barków

Do tego należy wspomnieć o płaczliwości, utracie zainteresowań, często braku odczuwania emocji (chorego nic nie cieszy), lęku, trudnościach z utrzymaniem koncentracji i zapamiętywaniem, wysokim poziomem smutku. Chorym mogą towarzyszyć również myśli samobójcze.

Nie zawsze łatwo jest zauważyć u siebie objawy depresji. Sporo osób zmaga się z depresją maskowaną, wyrażającą się poprzez różnego typu symptomy fizyczne i psychiczne, którym wcale nie musi towarzyszyć uczucie smutku. Ta potrafi przez lata nie zostać zdiagnozowana, jednocześnie utrudniając funkcjonowanie chorego.

objawy depresji

Jak sobie poradzić z depresją?

Depresja to choroba – wymaga leczenia. Złote rady „wzięcia się w garść” nie mają z tym nic wspólnego. Jeśli podejrzewasz u siebie depresję, możesz sięgnąć po test Becka. Nie jest to narzędzie, które zastępuje wizytę lekarską i rozpoznanie postawione przez specjalistę. Test może za to naprowadzać na to, z czym tak naprawdę się zmagamy. Znajdziesz go na tej stronie.

Depresja jest uleczalna, ale najpierw trzeba zrobić pierwszy krok i poszukać pomocy. Leczeniem depresji zajmuje się psychiatra, który na początku przeprowadza wywiad, często zleca także dodatkowe testy, w celu ustalenia prawidłowej diagnozy. Warto by farmakoterapia była uzupełniana psychoterapią, która pozwala przepracować różne wydarzenia, emocje czy schematy, które mogą nasilać chorobę i utrudniać wyjście z niej.

Adresy, które warto znać:

Antydepresyjny Telefon Zaufania

Kampania „Twarze Depresji”

Kampania na rzecz przeciwdziałania samobójstwom dzieci i młodzieży

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *